podsumowanie

25.04.2024 czwartek (500 km) wysokość Brna (CZ)
26.04.2024 piątek (400 km) Scheifling (A) 
27.04.2024 sobota (370 km) Fusina k/Wenecji (I)
28.04.2024 niedziela (500 km) Rzym (I)
29.04.2024 poniedziałek (0 km) Rzym (I)
30.04.2024 wtorek (240 km) gdzieś ww włoskim interiorze (I)
01.05.2024 środa (230 km) prom Ankona-Split (I) 
02.05.2024 czwartek (450 km) okolice granicy chorwacko-węgierskiej (H)
03.05.2024 piątek (370 km) przed Bańską Bystrzycą (SK)
04.05.2024 sobota (650 km) Osieck (PL)
05.05.2024 niedziela (45 km) dom (PL)

Akumulator to właściwie jedyna przygoda techniczna na całej trasie 3750 km, nie licząc kilku regulacji i wymiany iskrownika w Jacka Junaku, gdy szukaliśmy przyczyny gorszej pracy na maksymalnych obrotach, oraz wycia skrzyni wyleczonego dolewką oleju w moim. Jacentego motor zużył 200 ml oleju, mój 300 ml. Nawet żeśmy nie dolewali. Jacka motocykl jest w pełni dotarty.

Co tu dużo gadać, jak mawia Krzych: "Się kopie, się pali, się siada i się jedzie!!!" Sam smak motocyklizmu doprawiony historią i rozmowami przy wieczornej herbacie i piwie oraz przy innych nadarzających się okazjach. Gdy rozmowy się przeciągały ucinaliśmy je hasłem zapożyczonym od Olka: "pogadamy w trasie."

Taka wyprawa smakuje najbardziej. Jacku, serdecznie dziękuję za wspólną podróż!!!


<< powrót          przygotowania >>