56789

Mówią, że psy upodabniają się do właścicieli. A motocykle? Pewnie też, przynajmniej mój. Coraz starszy, ale jakoś się trzyma. Ciekawy świata i nosi go tu i tam. Nie za szybki, ale wytrwały. Pije niewiele. Dość wierny. Ma po kolei w głowie (*) na dowód czego zamieszczam fotkę (**)

56789 

Chociaż może z tą głową nie jest zupełnie tak. W poniedziałek i wtorek (we środę i czwartek też tyle, że nie padało) do późna w nocy pracowałem na Księżycu. Gdy około godziny 23 zbierałem się do domu wiało i padało. Kto o zdrowych zmysłach śmiga w taką pogodę motocyklem? Chyba nikt, bo na drodze byłem sam. Wychodząc z łoboorki w bladym świetle latarni widziałem drobne kropelki jesiennego kapuśniaku układające się w poziome pasma. Liście porwane gwałtownymi podmuchami wirowały na połyskującym od wilgoci asfalcie. Temperatura gdzieś się zapodziała. Ale junak odpalił, snop z H4 przebił się przez mgliste powietrze i wierny motocykl powiózł mnie do domu. Jesień idzie, nie ma na to rady. 


(*) to odwrotność związku frazeologicznego "mieć nie po kolei w głowie" 
(**) 56789 to oznacza 256.789 km przebiegu, co daje w tym roku 27.000 km