Izi The Rider



O Izim usłyszałem od Sambora (*) na spotkaniu w Narolu w 2016 roku. Izi to kwintesencja tego co nazywamy smakiem motocyklizmu. Niestety jego przygoda zakończyła się w 2010 roku - zginął w wypadku na motocyklu w Tadżykistanie. Pozostał we wspomnieniach tych, którzy Go znali i na stronach opisujących wyprawy, w których barł udział. To jedne z moich ulubionych lektur motocyklowych.  

Opis wyprawy na Kamczatkę i powrót do PL wzdłuż BAM zamieszcony jest na forum Africa Twin Forum. Poniżej ten tekst, bez jakichkolwiek zmian w nieco uporządkowanej formie. Pełnia praw przynależy autorom (Movistar i Izi) oraz forum ATF, ale prawo i przyjemność lektury należy się wszystkim czującym klimaty motocyklowe. Może dla kogoś będzie to inspiracją? A może pozwoli choć poprzez lekturę poczuć magię życia w trasie? Ja do tego tekstu wracam wielokrotnie i za każdym razem... ech marzenia. 


izi  


wstęp >>


(*) Sambora poznaliśmy z Krzychem w Narolu w 2016 roku. Od tego zaczęła się przygoda z Kubą i Kirgistanem. Wydaje się, że to nie koniec przygód.