2 x szczęście w nowym roku
Ci, którzy życzyli mi szczęśliwego nowego roku nie spodziewali się pewnie, że ich życzenia spełnią się tak szybko i to dwukrotnie. A było to tak...
Pierwszego stycznia spotkaliśmy się na rozpoczęciu sezonu pod kolumną Zygmunta. Potem noworoczna herbatka na Księżycu i powrót do domu. Pustawe ulice, pozdrowienia od pozostających w świątecznym nastroju kierowców ustępujących drogi samotnemu jeźdźcowi, sucha jezdnia, w tyle głowy delikatnie pobrzmiewa "We wish you a Merry Christmas, and a Happy New Year!"... i nagle w ten miły klimat wdarł się ostrzegawczy sygnał. Zmiana świateł na zielone, chcę ruszać, a tu brak jedynki. Nie, nie jedynki! Wszystkich biegów! To nie kwestia skrzyni tylko dźwignia zmiany biegów znikła. Rzut oka w dół i widzę zgubę na jezdni. Na szczęście w święta nie przeżarłem się więc mogę się schylić. Łapię zgubę, macham do kierowcy autobusu, który zablokowałem na skrzyżowaniu, kilka odepchnięć i jestem na chodniku. Szczęśliwy traf! Dźwignia mogła się zgubić podczas jazdy, a wtedy szukaj wiatru w polu. Życzyli szczęścia i spełniło się :-)
Drugiego stycznia miałem poprawić mocowanie dźwigni, ale skończyłem pracę późno. Do tego na hali stało kilka motocykli blokując ją skutecznie. Musiałbym wszystko poprzestawiać żeby wprowadzić motor do środka. W ciągu dnia przeszedł gwałtowny deszczyk, który zamarzł teraz, więc pracować na dworze nie bardzo się chciało. Poprawię dźwignię jutro. Tym razem nie stało to się na światłach, tylko przy próbie zmiany z trójki na czwórkę :-) Nie mam gdzie stanąć. Dopiero po trzystu metrach wbijam w zjazd przy cmentarzu żołnieży włoskich. Idę na poszukiwania. Gdy chodzę z żonką na grzyby zazwyczaj niczego nie znajduję. Niosę pusty koszyczek gdy Ona napełnia już trzecią siatkę. A teraz proszę bardzo. Wypatruję jedyną w tej okolicy dźwignię. Szczęśliwy traf! Życzyli szczęścia i spełniło się :-)
Nucąc "We wish you a Merry Christmas, and a Happy New Year!" montuję zgubę i w radosnym nastroju ruszam do domu. Szczęśliwego nowego roku!