Albania Mirasio&kompany - podsumowanie

Mail na grupie DJ od Arka, uczestnika wyprawy do Albanii:

Mirasiu - DZIĘKUJĘ :-)

16 dni w tym 14 dni jazdy 5079km Szczecin-Wałbrzych-Czechy-Austria-Słowenia-Chorwacja-Czarnogóra-Albania-Grecja-Bośnia i Hercegowina-Węgry-Słowacja-Wałbrzych-Szczecin najurokliwsze odcinki
- zmyłka Mirasia przez podwórka austriaków;
- wypad Bośnia i Hercegowina z Piotrem - cudowne, puste, wąskie drogi przez malownicze góry i dolinki;
- samotny kawałek po zgubieniu się przed Durmitorem, GPS wyprowadził mnie przez ostępy, przełęcze i doliny, zagubione wioski, kręte wąskie dróżki ....
- wycieczka z Albanii do Grecji, pełen spontan, 60teczką, w krótkich rękawkach, kawka i sałatka grecka w malutkim greckim porcie i kąpiel na zagubionej plaży z lazurową wodą;
- pochrzaniona droga w Albanii, dziurami, szutrami przez jakieś roponośne pola ...

Junaczysko jechało bez większych problemów - zatarła się linka ssania ale bez niej też się da; - opona na tyle niemal dokonała żywota - Heidenau 4.0x19 środkiem już śladowy bieżnik (po 2 sezonach) - coraz dotkliwiej daje znaki automat zmieniacza - problemy z wrzuceniem 3ki do rozgrzania silnika, potem ok trzeba będzie zajrzeć; - oo w drodze do Szczecina spaliła się żarówka z przodu i dojechałem na długich; - z iskrownikiem żadnych problemów mimo 3 dni w deszczach; - dolałem 200g oleju do skrzyni, silnik i sprzęgło ok; - na początku sezonu założyłem łańcuch napędowy Favorit no i się skończył (16kkm), naciągałem, ale w drodze do Szczecina już tak chrzęścił... - o reszcie nie ma co; a no jeszcze gniazdo wydechowe, teraz z brązu i żadnych problemów tylko czy było aż tak gorąco jak rok temu ? No i spalanie 3.8 do 4.0 ale w BiH to nawet 3.35 fakt że jazda spokojna i długie odcinki ale oni tam chyba mają lepsiejsze paliwo.

Organizacja wyjazdu wspaniała Jerry, Viola i Aneta w wozie technicznym ogarniali całą logistykę, kempingi, zaopatrzenie, posiłki, wsparcie :-) Można się było rozkoszować jazdą :-). Ekipa zgrana, troszkę "darłem łacha" z naszego niemca Bogiego, ale to tak z sympatii, Piotrek mnie wkurzał bo na podjazdach odchodził konus jeden i Kamyk co to grzebał w tym Janku jakby chciał z dziewczynami jeździć, a wystarczyło powiedzieć :-)

Mirasio - DZIĘKUJĘ - wspaniała wyprawa, wspaniała ekipa, świetna organizacja ... choćby na koniec świata...

Arek

PieS wydałem jakieś 4000zł

Brzmi ciekawie? To poczytajcie jak to było. Za siedmioma górami, za siedmioma rzekami...

>> Tak rodził się pomysł


Albania Mirasia

A
rek  (fot. Arek)