Dzień dwunasty czwartek 15 września 2022

Noc nie jest łatwa, podwójne dresy i śpiwory zapięte pod szyję, na głowie czapka, nie mamy termometru, ale szacuję, że temperatura na wysokości 1700 m.n.p.m nie przekracza pięciu stopni. Kawa z rana dzisiaj smakuje wybornie. Pakujemy się i powoli opuszczamy ten mało gościnny plac.

Albania Mirasia

Po drodze wszyscy robią fotki, nagrywają filmy, bo krajobraz w Durmitorze jest bajkowy. Sam zjazd z gór jest dość wymagający, droga kręta, spadzista, prowadzi przez tunele wybijane w skałach.

Albania Mirasia

Po około godzinie wyjeżdżamy na główną drogę, tutaj mały incydent przeżył Kamyk. Już się zatrzymywał, a, że na drodze było trochę żwiru to przez nieuwagę położył Junaka na prawą stronę. Na szczęście obyło się bez konsekwencji.

Albania Mirasia

Dojeżdżamy do Pluzine tam tankujemy i drogą którą już jechaliśmy z Arkiem przed rokiem, wzdłuż rzeki Piva dojeżdżamy do granicy z Bośnią. Od granicy jakieś 20 km jedziemy po takich dziurach, że plomby z zębów wyskakują. Tuż przed Sarajewem stajemy coś zjeść. Wybór pada na przydrożną knajpę serwującą burki i pieczone mięso, niestety jeszcze jest zbyt wcześnie, aby się załapać na pieczoną wieprzowinę, czy też jagnięcinę, ale kurczaki są. Taniocha, za 4 kurczaki z rożna i 8 kaw płacimy niecałe sto złotych w przeliczeniu na nasze.

Albania Mirasia

Oczywiście tradycji w Bośni musi stać się zadość i tak jak w tamtym roku tak i w tym zatrzymuje nas policja bośniacka. Pogadali, popytali, spisali nas, każdego z osobna no i puścili.

Albania Mirasia

Na Family Camp Kopacevo w Chorwacji dojeżdżamy już dość późnym wieczorem, zaczyna się chmurzyć, szybciutko rozbijamy namioty, a deszcz dosłownie depcze nam po plecach. Już za chwilę leje.

Albania Mirasia

Znajdujemy miejsce pod dachem aby przyrządzić kolację. Już za chwilę właściciel kempingu przynosi do naszego stołu półtora litrową butelkę domowej śliwowicy i bardzo duży półmisek różnorakich mięs z grilla. Rozmowy, rozmowy, rozmowy, a deszcz leje jak z cebra. Kamyk nie zamknął namiotu i niestety wody w nim miał z 10 cm, poszedł spać do jadalni.

Albania Mirasia

Albania Mirasia

Albania Mirasia

Nie wiadomo czy chrapał??


<< dzień jedenasty      dzień trzynasty >>