Dzień siódmy sobota 10 września 2022

Rano skoro świt Piotrek wraz z Arkiem odpalają maszyny i gonią do Medżugorje w Bośni. Spotkamy się gdzieś przed Dubrownikiem.

Albania Mirasia
Poranek w drodze do Mediugorie BiH. Kaszub ma tu coś do załatwiłenia. ????? (Arek)

Albania Mirasia
Gdzieś w BiH (Arek)

Albania Mirasia
Przecudnie, brak słów ... (Arek)

My po drodze stajemy na parkingu położonym ponad deltą Neretwy. Piękny widok na poletka z równo posadzonymi drzewami. Po chwili w drogę. Za jakiś czas znowu postój, bo przed nami duma Chorwatów, niedawno oddany do użytku most Pljesacki o długości ponad dwóch kilometrów. Dzięki temu Chorwacja została połączona z Dubrownikiem bez konieczności przejazdu przez bośniacką enklawę w miejscowości Neum. Piękna rzecz, robi wrażenie, wiszący na pylonach most, wybudowany przez trochę więcej niż dwa lata (pomyśleć, że w Wałbrzychu prawie rok remontowano sto metrów ulicy Wysockiego).

Albania Mirasia

Dojeżdżamy do umówionego miasteczka na spotkanie Piotrka z Arkiem, a ich ani widu, ani słychu. Jadę powoli. Zza krzaków po lewej stronie wyskakuje Arek machając rękami. Staję paręset metrów dalej. Okazuje się, że nasi kamraci spotkali dwóch Polaków, którzy biorą udział w rajdzie „Złombol” (wczoraj w okolicach Splitu widzieliśmy dość sporo rodaków jadących starymi autami z epoki PRLu). Jeden z nich jechał na starej SHLce, a drugi jakimś Simsonem. Pełen szaczun dla tych twardzieli.

Albania Mirasia

Dalszą drogę pokonujemy już w komplecie pięciu Junaków. Po drodze mijamy zatokę Kotorską, niestety dołem, i posuwamy się cały czas na południe Czarnogóry do miejscowości Ulcij. Tam tej nocy będziemy nocować.

Albania Mirasia
Czarnogóra, też są perełki, choć tak ładnie już nie jest. A może to zmęczenie ... (Arek)

Po raz kolejny Bogiego motor ląduje na lawecie, nie pali jak należy, przerywa. Bogi na kempingu wymienia co się tylko da, pomaga mu w tym Piotrek, zawsze uczynny.

Miejsce w którym się znajdujemy posiada jedną z najdłuższych plaż piaszczystych w Europie, niestety niektórym się nie podoba z racji kolory piachu, on tam jest czarny. Plusem placu na kempingu to jest to, że nareszcie nie trzeba używać młotka do wbijania szpilek i śledzi. Wchodzą jak w piach.

Albania Mirasia
Wieczorne grzebanie, Mirasio zgubił światła, Kamyk i Piotrek naciągają łańcuchy, Bogiemu coś nie bangla i dzisiaj leciał na lawecie, ciekawe czy znajdzie problem ... (Arek)

Paciorek, siusiu i znowu ktoś chrapie.


<< dzień szósty      dzień ósmy >>