matematyk

Tak mnie dzisiaj wzięło na zadania matematyczne. Oszacowałem ile pieniędzy wydałem od początku mojego junaczenia na paliwo. Obliczeń dokonywałem w towarzystwie kolegów Canaletto i Tatusia, więc wynik wyszedł raczej poprawny

Ludzie ja w życiu nie widziałem takiej kwoty pieniędzy i nie spodziewałem się, że kiedykolwiek miałem ją do dyspozycji. Przy średnim zużyciu 4,5 l na 100 km, aktualnej cenie paliwa 6,20 i całkowitym przebiegu 370 000 km (brakuje mi jeszcze 80 do tej równej liczby) rachunek wygląda następująco:

370000/100*4,5*6,20=103230 zł

O ile te 230 zlociszy jeszcze jakoś bym wygrzebał, to skąd wziąć te 103 000 zł?


matematyk

fot. balzac