nano technologia
Ostatnio na liście DJ dyskutowalismy na temat przecudownych uszlachetniaczy reklamowanych jako wykonane w technologii nano. Wódz wyraził swoją awersję do takich zabiegów marketingowych. Dzis w reklamie wyczytalem taki cudowny opis obiektywu doczepianego do telefonicznego aparatu. Moze to pomysl na prezent pod choinke 2021?
PiotrC
"Szwedzcy inżynierowie jako pierwsi zastosowali technologię nano wygładzania, technologię nano matryc, mezoporową technologię montażu, technologię mozaiki cienkowarstwowej i materiały nanooptyczne, aby błąd płaskości obiektywu wynosił zaledwie 10 nano metrów, przy zgięciu światła sięgającym 30 razy więcej niż w przypadku zwykłej lunety o tej samej średnicy i kącie rozdzielczości 47 razy (!) niż w przypadku wspomnianej zwykłej lunety"
A slowo cialem sie stalo... Zawsze utrzymywalem, ze fotografia jest ostatnim bastionem, do ktorego nie da sie wprowadzic elementow voodoo, bo prawa optyki sa nienaruszalne, a do tego widac efekt ich dzialania golym okiem, a takze okiem uzbrojonym...
Troche ta moja pewnosc zachwiala sie, kiedy na jednym z ostatnich zyjacych wowczas forow fotograficznych zobaczylem serie zdjec demonstrujacych nowy, wspanialy obiektyw, w calosci zreszta pochodzacy z Chin i Japonii, a jedynie logo Zeissa mialo nawiazywac do zacnych tradycji... Ochom i achom nie bylo konca ale nikt, doslownie nikt nie zwrocil uwagi na to, ze ani jedno z tych zdjec nie bylo ostre. Dodatkowo nie byl to zaden z tych rodzajow nieostrosci, ktore mozna by przypisac "operatorowi", zwyczajnie blad wykonania tego egzemplarza albo wadliwa konstrukcja optyczna.
Znak byl to dla mnie widomy, ze sprawny marketing nowoczesny zaslepia nie tylko w przenosni ale i doslownie.
Pozdrowionka
Jacot
PiotrC
"Szwedzcy inżynierowie jako pierwsi zastosowali technologię nano wygładzania, technologię nano matryc, mezoporową technologię montażu, technologię mozaiki cienkowarstwowej i materiały nanooptyczne, aby błąd płaskości obiektywu wynosił zaledwie 10 nano metrów, przy zgięciu światła sięgającym 30 razy więcej niż w przypadku zwykłej lunety o tej samej średnicy i kącie rozdzielczości 47 razy (!) niż w przypadku wspomnianej zwykłej lunety"
A slowo cialem sie stalo... Zawsze utrzymywalem, ze fotografia jest ostatnim bastionem, do ktorego nie da sie wprowadzic elementow voodoo, bo prawa optyki sa nienaruszalne, a do tego widac efekt ich dzialania golym okiem, a takze okiem uzbrojonym...
Troche ta moja pewnosc zachwiala sie, kiedy na jednym z ostatnich zyjacych wowczas forow fotograficznych zobaczylem serie zdjec demonstrujacych nowy, wspanialy obiektyw, w calosci zreszta pochodzacy z Chin i Japonii, a jedynie logo Zeissa mialo nawiazywac do zacnych tradycji... Ochom i achom nie bylo konca ale nikt, doslownie nikt nie zwrocil uwagi na to, ze ani jedno z tych zdjec nie bylo ostre. Dodatkowo nie byl to zaden z tych rodzajow nieostrosci, ktore mozna by przypisac "operatorowi", zwyczajnie blad wykonania tego egzemplarza albo wadliwa konstrukcja optyczna.
Znak byl to dla mnie widomy, ze sprawny marketing nowoczesny zaslepia nie tylko w przenosni ale i doslownie.
Pozdrowionka
Jacot