niebieskie światło ostrzegawcze
- zasłyszane przy ognisku (1)
- do balzaczka iskiereczka mruga
- bezwzględny zakaz karmienia...
- wstępik
- Brzoza na tropie
- śmierć po stracie Junaka
- palcem do mózgu
- zdrowie a media
- inteligentna bestia
- młodzi spawacze na start
- do śmierci nim Pan polatasz
- enduro rumuńskim traktorem
- zdjęcie z Rumunii
- serwis garbatego
- Grześ budowniczy
- pogromcy chmur
- wspomnienie lata
- z Elą do przeszłości i z powrotem
- podręczna siekierka
- Dziki Junak w radio Chilli Zet
- zamienił Czarek siekierkę na...
- B-36, strażnicy i trawnik na jezdni
- made in China
- powitanie na liście Dzikiego Junaka
- PiotrCuś ostrożny...
- chory kotek
- bieszczadzkie wspomnienie
- wspomnienie lata by Pyskaty
- zasłyszane przy ognisku (2)
- Izi & Movistar Kamczatka
- Junak dla globtrotera
- 2011
- 2010
- 2012
- 2013
- Morze Czarne
- trasa
- dzień 1: Częstochowa
- dzień 2: Krzyżowa
- dzień 3: Zakopane
- dzień 4: Gilau (Rumunia)
- dzień 5: droga "61" (Rumunia)
- dzień 6: Słoneczny Brzeg (Bułgaria)
- dzień 7: Sile-Agva (Turcja)
- dzień 8: Unye (Turcja)
- dzień 9: Kemalpasa (Turcja)
- dzień 10: Dusheti (Gruzja)
- dzień 11: Nievinnomyssk (Rosja)
- dzień 12: Semisotka (Ukraina)
- dzień 13: Mikołaiv (Ukraina)
- dzień 14: Żaba (Polska)
- dzień 15: meta
- Gråsten
- Harz'13
- Roztocze'13
- 2013 - podsumowanie
- długie jesienne wieczory
- końcówka sezonu
- z wizytą u Wulkana
- Morze Czarne
- 2014
- Monte Cassino trasą 4/3 mórz
- dzień -1: przed wyjazdem
- plany
- dzień 1: Krzyżowa
- dzień 2: w austriackim lesie
- dzień 3: Lido di Pomposa Comarcchio
- dni 4, 5, 6: Rzym
- dni 7, 8, 9, 10: Baia Domicia
- dzień 11: Bari
- dzień 12: gdzieś w Grecji
- dzień 13: nad morzem Egejskim
- dzień 14: gdzieś w Bułgarii
- dzień 15: Dolina Niedźwiedzi
- dni 16, 17: meta
- trasa
- początek sezonu
- rok 2014 w liczbach i tabelkach
- szóstka w totolotka
- Jeziorak
- spotkanie SMJ
- u nas to rodzinne
- 1.130 km w 24 godziny
- Twardy Dół
- może nie do końca było tak ...
- Harz 2014
- Nowa Sucha
- lot na przyrządy, ucieczka przed frontem
- zielone na złote
- Bieszczady jesienią
- spociłem się w chłodną noc
- koniec sezonu ?
- wigilia - definitywny koniec sezonu 2014
- jeszcze jeden dzień śmigalny
- Monte Cassino trasą 4/3 mórz
- 2015
- styczeń - marzec
- PKF - rejestracja Juranda
- lot (do) Jastrzębia
- Junak nie (?) pęka, czyli docierając dotarłem
- XVIII Dzikowisko
- do tych Tychów
- Ja Maciej, Ja Agnieszka
- Albania
- pomysł vs realizacja
- dzień 1: w wigwamie Wodza
- dzień 2: Hranice
- dzień 3: Chorwacja kemping Podaca
- dzień 4: Ripna Luka
- dzień 5: dzicz w Montenegro
- dzień 6: koniec Albanii
- dzień 7: jezioro w górach
- dzień 8: macedońska dzicz
- dzień 10: nad Morzem Czarnym
- dzień 11: mała Szwajcaria
- dzień 12: kemping na Węgrzech
- dzień 13: u Żaby
- dzień 14: meta
- suplement
- dzień 9: słoneczniki
- małe bum
- remoncik
- zimny chów
- długi jesienny wieczór
- Wiking na Księżycu
- polowanie na drodze
- prezenty mikołajkowe
- dookoła Kampinosu
- podsumowanie sezonu 2015
- 2016
- 2016 plany
- Też tak macie?
- VI Nasze Wyprawy Motocyklowe
- Jóźwig - Cieeee!
- Road to Hel
- majówka
- He
- XIX Dzikowisko
- popeliniarz
- Bałtyk'2016
- ostatnie chwile przed
- dzień 1: nad Wigry
- dzień 2: Łotwa
- dzień 3: skok pod skocznię
- dzień 4: szutry i sauna
- dzień 5: przekraczamy krąg
- dzień 6: na samej północy
- dzień 7: napoczynamy Szwecję
- dzień 8: huśtawka nastrojów
- dzień 9: odpoczywamy po emocjach
- dzień 10: powtórka z rozrywki
- dzień 11: kończy nam się Szwecja
- dzień 12: promujemy się
- dzień 13: karne u Peliksa
- dzień 14: meta
- Błękitna Wstęga Wigier
- nad Bałtyk do roboty
- CCCP
- Mrożony jeździec z wody
- jesienny prysznic
- jesienna trasa
- Zimny Chów II
- jesienne mgły
- Potwór pożarł motocyklistów
- koniec sezonu
- 2017
- szybkie składanie i docieranie
- Kuba'17
- plany
- przygotowania
- dzień -1: droga na Kubę
- dzień 0: Kuba
- dzień 1: u Yamili
- dzień 2: w drodze na Hel
- dzień 3: plaża szefa szefów
- dzień 4: mojito w pałacu barona
- dzień 5: miasteczko z Dzikiego Zachodu
- dzień 6: błękitna zatoka
- dzień 7: na rajskiej plaży
- dzień 8: Santa Fe
- dzień 9: meta w Hawanie
- dzień +1: home sweet home
- otrzęsiny Pawłowego Junaka
- Junakiem PawłaZ w trasie
- serwisy Junaka PawłaZ
- zakończenie wyprawy na Kubę
- Bieszczady
- sanktuarium Junaka GPX
- męski wypad
- miś do pracy
- XII Wildszwajnisko
- Żabi Róg
- przygotowania do borowania
- Zimny Chów 2017
- na KOŃ do Tu
- nocne loty
- 200.000 km
- ciepło zimno
- 2018
- początek 2018
- styczniowe zimno ciepło
- 1000 rozmienione na drobne
- VIII NWM Narol 2018
- jak Burt Munro
- bałwan na drodze
- WIOSNA
- boogie-woogie w Szczecinie
- żeby kózka nie skakała
- XXI Dzikowisko
- Junak ze stodoły
- krzyżacki biwak
- praca i przyjemność na Śląsku
- nocny łowca
- IX SMJ
- praca i przygoda
- Kirgistan'18
- plany
- przygotowania
- dzień 0: lot
- dzień 1: Songkol
- dzień 2: Kazarman
- dzień 3: nad strumieniem
- dzień 4: Osz
- dzień 5: Pamir
- dzień 6: Osz bis
- dzień 7: Samarkanda
- dzień 8: Buchara
- dzień 9: Nukus
- dzień 10: Bejneu
- dzień 11: Atyrau
- dzień 12: za Astrachaniem
- dzień 16: meta
- dzień 13: Sierp i Młot
- dzień 14: za Kurskiem
- dzień 15: za Kijowem
- spotkania w trasie do Słupska
- się lata na koniec lata
- do ojca Mateusza
- Arktos grozi palcem
- 2019
- styczeń/luty 2019
- po linii z linką
- przez czarną dziurę
- docieranie do Redy
- szczyt Rabka Warszawa w Krakowie
- docieranie do Pniew
- Maroko 2019
- C jak Casablanka, Z jak Zurych
- przygotowania
- dzień 1 - Dzikowisko
- dzień 2 - start
- dzień 3 - Freiburg
- dzień 4 - Schwarzwald
- dzień 5 - Francja na polance
- dzień 6 - Francja na klifie
- dzień 7 - Hiszpania interior
- garść statystyk
- dzień 8 - Hiszpania oliwna
- dzień 9 - Maroko na cywilizowanie
- dzień 10 - Maroko na półdziko
- dzień 11 - Maroko na prawie dziko
- dzień 12 - Maroko na dziko
- dzień 13 - Hiszpania po raz drugi
- dzień 14 - Hiszpania w lesie
- dzień 15 - Francja
- dzień 16 - Francja
- dzień 17 - Niemcy
- dzień 18 - meta
- do 3 razy sztuka?
- 250 tysięcy
- Alusia i ka
- cudowny weekend
- 56789
- jesienny Słupsk
- przygoda z prądem
- ostatki
- 2020
- 2021
- 2022
- 24 lutego Слава Україні!
- Na kogo wypadnie na tego bęc
- majowe Morawy
- u Krzyżaków nad Jeziorakiem
- Albania Mirasio&kompany
- Albania Mirasio&kompany - podsumowanie
- pomysł
- Dzień zero sobota 3 września 2022
- Dzień pierwszy niedziela 4 września 2022
- Dzień drugi poniedziałek 5 września 2022
- Dzień trzeci wtorek 6 września 2022
- Dzień czwarty środa 7 września 2022
- Dzień piąty czwartek 8 września 2022
- Dzień szósty piątek 9 września 2022
- Dzień siódmy sobota 10 września 2022
- Dzień ósmy niedziela 11 września 2022
- Dzień dziewiąty poniedziałek 12 września 2022
- Dzień dziesiąty wtorek 13 września 2022
- Dzień jedenasty środa 14 września 2022
- Dzień dwunasty czwartek 15 września 2022
- Dzień trzynasty piątek 16 września 2022
- Dzień czternasty sobota 17 września 2022
- Podsumowanie
- Junacy jadą do wód
- Zimny Chów
- Turcja
- 2023
- 2024
- powitanie roku 2024
- dzień Babci i Dziadka
- piękne sobotnie popołudnie
- rozgrzewka na S'ce
- niebieskie światło ostrzegawcze
- majówka 2024
- Dzikowisko 2024
- szeryf na drodze
- frajda z kłopotu
- Starogard
- przerwa
- Kuźnia Wodna Oliwa
- matematyk
- znikający punkt
- Zimny Chów
- pierwszy zimowy incydent
- koniec sezonu 2024
- 2025
- 2 x szczęście w nowym roku
- gdyby jutro spadł grad
- Junak w technologii Stealth
- w szeregu zbiórka
- posolić i popieprzyć
- XIX Nasze Wyprawy Motocyklowe
- sól jest niezdrowa
- groźna historia na stacji paliw
- wiosenne Włochy
- Kali na autostradzie
- Craig Mello
- Mirasiopiwsko 2025
- czy zdziadziałem?
- 300 dób
- średnia prędkość
- Heviz 2025
- 400 tysięcy Junakiem
- ponad promil we krwi
- Jesień nie musi być szara
- Driving home for Christmas
- 2026
Dostałem ostrzeżenie od mojego stróża z góry. Błysnął mi kilka razy w oczy niebieskim światłem.
Było tak. W drodze powrotnej z Księżyca do domu jechałem dwupasmową drogą przez Ursynów. Wieczór, ruch znikomy, sucho. Gdy zbliżałem się do skrzyżowania sygnalizacja dla pieszych zmieniła się z zielonego na czerwone. To duże skrzyżowanie mające ustawione cykle świateł tak, że czerwone dla pojazdów włącza się po ok. 5 sekundach po zmianie świateł dla pieszych. Zielone światło, do wjazdu na skrzyżowanie miałem ze 30 metrów. Nie ma co hamować, bo stanę na środku.
W ostatniej chwili tknęło mnie coś gdy auto na sąsiednim pasie gwałtownie zahamowało. W tym momencie z lewej zobaczyłem wpadające na skrzyżowanie dwa wozy policyjne jadące na sygnale. Gdyby nie uwaga i przytomność umysłu kierowcy pierwszego z nich spotkalibyśmy się na samym środku. On przyhamował, ja odbiłem w prawo i przelecieli tuż za mną. Mój manewr wyprowadził mnie na narożny krawężnik. Już czułem jak przelatuję przez niego długim lobem, ale udało mi się pozostać na drodze.
Uff, jeszcze raz się udało. Właściwie nic nie mam na usprawiedliwienie. Muszę to potraktować jako sygnał ostrzegawczy od stróża. Uważajcie Kamraci!!!