plany 2021

4 braciaKorespondencja:
(4 bracia od lewej)
IgorC
PiotrCSBC
CSBKrzych
OlekC

Temat:
Impreza o charakterze zamkniętym (nie odowiązują maseczki)

Planowana data:
lato 2021 r.










28 lis 2020, 11:46

Mamy z Krzychem pomysły na przyszły sezon motocyklowy 2021, o ile granice będą otwarte. Proponujemy dwa warianty:

Pierwszy - transport motocykli do Nowosybirska za pomocą advfactory, a stamtąd Mongolia, okolice Ułan Bator, do góry Irkuck nad Bajkał i zurück do domu. Nieco ponad 10.000 km pięknych dróg przez mniej lub bardziej dzikie kraje.

Drugi wariant - prawie cały czas na kołach do Gruzji przez Turcję. Może z odwiedzeniem Azerbejdżanu i Armenii, z wjazdem na granicę gruzińsko-rosyjską w Kazbeki. Powrót do Batumi i stamtąd promem do Odessy, a potem Kamieniec Podolski i do domu.

A może inne propozycje do rozważenia? Ktoś? Coś? My z Krzychem jesteśmy zdeterminowani, a nawet zdesperowani żeby gdzieś pojechać.

Pozdrawiam PiotrC


niedz., 29 lis, 13:13

Ambitne trasy. 10 000 km to ja przejechałem od 2016 :) A kiedy chociaż mniej więcej wiadomo? Ja jak zwykle jestem bardzo zainteresowany. Mam na ten rok dużo urlopu więc może może... 
Dzięki za dodanie mnie do grupy :) Łatwiej mi napisać kiedy nie mogę. Nie wiem kiedy jest koniec następnej budowy na którą idę. Jakoś przełom kwietnia i maja - wtedy powinienem być w pracy. Dowiem się w pn. A Wy macie jakieś terminy o których myślicie?  IgorC


29 lis 2020, 15:07

Opcja Nowosybirsk (powrót na kołach) to oddanie motocykli 14.07. Odbiór na miejscu i początek wyprawy 4.08. Nie mają innego terminu. Można jeszcze jechać na kołach do Mongolii. Tu jest parę terminów, ale myślę, że lepiej wracać na kołach. Wtedy jak coś się przydarzy nie ma stresu, że trzeba zdążyć na jakiś termin. Tu szczegóły transportu http://advfactory.com/transport/

Opcja Morza Czarnego nie ma jakichkolwiek ograniczeń czasowych.

Myśmy myśleli nad Mongolią i Bajkałem jako pierwszym wyborem, bo to pachnie większą egzotyką, jest dalej i trudnej, a my już młodsi nie będziemy, i kto wie co będzie za rok czy dwa. Ale gdyby któryś z pozostałych braci chciał jechać "tylko" nad Morze Czarne, to chętnie odpuścimy, przedkładając wspólny wyjazd nad daleką egzotykę.

PiotrC



niedz., 29 lis, 16:35
O kurczaki jakie plany!

Olkowi zostało ze dwa tygodnie urlopu z 2020, to myśli żeby go zostawić na next year bo widzę, że warto :)

Przy wyprawie do Mongolii wycieczka w koło Czarnego Morza to jak Tour de J. Zegrzyńskie :)
Byłem dziś z rana w Mongolii i street wiew jakoś mnie na kolana nie powala, ale w myśl zasady, że jedziemy żeby jechać, to z Wami nawet na Księżyc!

Dodatkowo przesądzający argument, że młodsi nie będziecie.

W koło Morza Cz. przez Turcję do Gruzji też chciałem kiedyś pojechać, ale to może solo bo chciałbym dłużej zostać w Gruzji.
 
"Już za chwileczkę już za momencik"

O.



wt., 1 gru, 21:22

Hej,Czy musimy szybko podejmować decyzję? Potrzebuję dobrze sobie to przemyśleć pod kątem finansowym i szeroko rozumianym rodzinnym. Nie ukrywam, że pokusa jest ogromna, ale też czuję strach przed odpadnięciem d***. Ile czasu zakładacie na wersję Nowosybirsk?

Podpowiedzcie proszę czy jakieś jeszcze powinienem policzyć koszty (noclegów i jedzenia nie liczę, bo to pewnie wyjdzie taniej niż zostanie w domu). Czy benzyna w Rosji faktycznie kosztuje 50-60 groszy/L? Przyjmuję do obliczeń uśredniony koszt 2,00 zł/L i 400 litrów wypalonego paliwa.

Transport motocykla: 4760 zł Paliwo: 800 zł Wiza Rosja: 150 zł Olej: 50 zł Bilet lotniczy do Nowosybirska: 1000 zł (w 12 h przez Rygę na dzień dzisiejszy są bilety do 900 zł) SUMA: 6 760,00 zł

Pozdrawiam.
IC



wt., 1 gru, 21:53

Rubelek po ok 5 gr, literek za 39 rubelków, co daje ok. 2 zeta. Pewnie czasowo wyszłoby 2 tygodnie z hakiem. Można też skrócić nieco te 10 kkm odpuszczając Bajkał. Ale można też wydłużyć wracając przez Kazachstan. Może akurat (to da się wcześniej sprawdzić) będą strzelali jakąś rakietę z Bajkonuru?

Decyzji nie musimy podejmować już. Jeżeli kierunek daleki wschód nie wchodzi w rachubę bo czas, kilometry, komary, dzicy Rosjanie i Mongołowie, do domu daaaaaleko, upały, wiatry, stepy, tajga, nocowanie w lesie, ciepła wódka... obciążenie psychiczne wynikające z rozstania z ukochanymi osobami, obciążenie finansowe wynikające z rozstania z ukochanymi pieniędzmi... to możemy walić, byle wspólnie, nad Morze Czarne. Tam odpada samolot i transport sprzętu. Prom to wydatek ok 150-200 EUR. Wiza turecka 15 USD i szlus :-)  Wtedy będziemy mieli z Krzychem motywację, żeby pożyć jeszcze kolejny rok czekając na Mongolię.

Pozdrawiam Piotr 



wt., 1 gru, 22:13

Dzięki Piotr za info. Nowosybirsk brzmi dla mnie jak wyprawa w kosmos w pozytywnym sensie. Jeden z moich topowych kierunków do odwiedzenia. Muszę przespać się z tym Mongołem parę nocy.
 
Pozdro. IC



1 gru 2020, 22:18

Witajcie Podróżnicy 😄 Nie odzywam się ponieważ pojadę tam gdzie Wy pojedziecie, oczywiście jak dożyję 😉

Najstarszy brat


plany 2021

plany 2021