250 tysięcy

Byłem dziś na przeglądzie. Przez ostatnie 2 lata musiałem odbierać dowód w WK, bo źli policjanci mi go zabierali z powodu nieważnego przeglądu. Nie znaczy, że są tak przebiegli i wypatrywali w tłumie motocykl bez przeglądu. Dawałem im okazję do kontroli przekraczając prędkość. Tym razem zdążyłem przed policją i mimo 3 tygodniowego spóźnienia wszystko się udało. Pan diagnosta wpisując stan zrobił zdziwioną minę i spytał czy z licznikiem wszystko w porządku, bo poprzednio było 13, a teraz jest 50 tysięcy. Nie bardzo chciał uwierzyć w te 37 tysięcy w rok :-)

Prawdziwy kłopot będzie za jakiś czas gdy licznik się znowu przekręci. Pożyjemy zobaczymy.

W ostatnich dniach miałem mały "jubileusz" - przejechałem moim junaczkiem ćwierć miliona kilometrów. Na milion nie mam szans, ale może dożyję do połowy? W każdym razie już jestem za połową dystansu Ziemia-Księżyc. Jeszcze 130 tysięcy i lądowanie :-)

250 tysięcy